Klen — ryba dla tych, którzy lubią myśleć

Klen leży pod krzakiem. Tak go zapamiętasz, jak raz spróbujesz. Klen rzadko żywi się na środku rzeki — woli stać w cieniu, pod gałęziami zwisającymi nad wodą, w spokojniejszej wodzie obok prądu, blisko struktury. I obserwuje. Klen jest podejrzliwy, ostrożny i często widzi cię, zanim ty zobaczysz jego.

Dlatego łowienie klenia w rzece to wędkarstwo myśliwego. Idziesz brzegiem, czytasz wodę, wypatrujesz cieni pod krzakami, podchodzisz cicho i z ukrycia rzucasz raz, drugi. Jak nie weźmie po trzecim rzucie — idziesz dalej. To nie jest spinning na ławicę okonia, gdzie wbijasz się w miejsce i wymachujesz po 100 rzutów. Klen to jeden konkretny ryba w jednym konkretnym punkcie, do której musisz się dostać tak, żeby cię nie zauważyła.

W mojej praktyce klen to ulubiony cel od kwietnia do października. W tym czasie da się go łowić bardzo różnymi metodami — pod warunkiem, że rozumiesz, jak ta ryba żyje.

Gdzie szukać klenia w rzece

Pod krzakami i drzewami zwisającymi nad wodą — klasyk numer jeden. Klen stoi w cieniu, pod listowiem, i czeka na to, co wpadnie do wody — pająki, gąsienice, chrabąszcze. Każda zwisająca olcha, wierzba czy krzak to potencjalne stanowisko.

Cień pod mostami i kładkami — to samo, tylko w betonie. Pod każdym mostem stoi klen, często nawet kilka.

Prądy graniczne — linia, gdzie szybsza woda nurtu spotyka się z wolniejszą wodą przybrzeżną. Klen stoi w wolniejszej części i wybiera ofiary spływające z prądu.

Wymyte dziury pod brzegami — wysokie, podmyte brzegi tworzą "kieszenie" pod wodą, gdzie klen lubi stać. Często widzisz cień, jak podejdziesz blisko (i klen ucieka — naucz się podchodzić z dystansu).

W pobliżu wpadających dopływów — ujścia rowów i strumieni przynoszą pokarm, klen tam stoi.

Za przeszkodami w nurcie — zatopione drzewa, duże kamienie, betonowe główki. Za każdą przeszkodą jest spokojna woda i tam stoi klen.

Plytkie odcinki ze żwirowym dnem — szczególnie wiosną klen wchodzi na płytkie, nagrzane miejsca i poluje na narybek.

Obserwacja przed łowieniem to klucz. Stań na wysokim brzegu z dobrymi okularami polaryzacyjnymi i patrz w wodę 10 minut. Często zobaczysz cienie kleni stojących pod brzegiem. Zapamiętaj miejsca i podejdź do nich z dystansu, schylony, używając krzaków jako osłony.

Przynęty na różne pory roku

Wczesna wiosna (kwiecień–maj)

Woda jeszcze zimna (8–12°C), klen leniwy, ale głodny po zimie. Mikrojig 1,5–2,5 cala na lekkiej główce 1–3 g w naturalnych kolorach (motor oil, smoke, ayu). Prowadzenie bardzo wolne, dragging po dnie, długie pauzy.

Alternatywa: mała blaszka obrotowa Mepps Aglia rozmiar 0 lub 1 w kolorze srebrnym lub miedzianym. Klasyk, sprawdza się dziesięcioleciami.

Późna wiosna i wczesne lato (czerwiec)

Klen aktywny, wchodzi na płycizny. Małe woblery 4–6 cm typu Rapala Original Floater, Salmo Hornet 4F. Prowadzenie powolne pod krzakami i przy brzegach.

To też czas na mikrostickbaity — DUO Realis Pencil 65, Lucky Craft Sammy 65. Walking the dog pod nawisami drzew. Klen atakuje powierzchniowo, czasem widzisz całą rybę wychodzącą za przynętą.

Pełnia lata (lipiec–sierpień)

SEZON POWIERZCHNIOWY. Ciepła woda, klen na powierzchni, atakuje wszystko, co spada z drzew. Idealny czas na:

  • Powierzchniowe woblery 4–7 cm — Rapala Skitter Pop Mini, Pontoon21 Loko, Yo-Zuri 3DB Popper 50.
  • Muchę suchą — pod warunkiem, że umiesz machać muchówką. Klasyki: czerwony palmer, koziołek, mucha pająk. Letnie wieczory na muszce to wisienka na torcie w łowieniu kleni.
  • Mikro stickbaity prowadzone walking the dog pod krzakami.

Letnie wieczory (19:00–21:30) są najlepsze. Klen wychodzi na łowy, gdy słońce zaczyna chować się za drzewa.

Wczesna jesień (wrzesień)

Klen jeszcze powierzchniowo, ale coraz mniej. Sprawdza się mikrojig 2–2,5 cala i małe woblery suspending prowadzone z pauzami. Krill (mikro woblery 3–4 cm).

Późna jesień (październik–listopad)

Klen schodzi głębiej, ale wciąż żeruje. Mikrojig na cięższej główce 3–5 g, prowadzenie po dnie. Blaszki obrotowe wolno wybierane przy strukturach.

Sprzęt — lekki i czuły

Klen wymaga delikatnego sprzętu. Ciężki spinning szczupakowy odstraszy ryby w czystej, płytkiej wodzie i nie pozwoli ci czuć subtelnych brań klenia.

  • Wędka: 2,10–2,40 m, klasa 3–15 g lub 2–10 g, akcja szybka z czułą szczytówką. Idealnie solid tip (lity szczytówka), który czyje każdy dotyk gumy o kamień. Długość 2,10 m jest świetna do łowienia pod nawisami drzew — krótsza wędka, łatwiej manewrować między gałęziami.
  • Kołowrotek: rozmiar 2000–2500, lekki, z bardzo płynnym hamulcem. Klen potrafi nagle uciec do gałęzi i hamulec musi pracować idealnie.
  • Plecionka: 0,06–0,10 mm, najlepiej jasna (zielona, żółta), żebyś widział branie na sznurze. Klen często bierze "w bok" — sznur drgnie zanim poczujesz w wędce.
  • Fluorocarbon: 0,16–0,20 mm, długość 1–1,5 m. Klen ma świetny wzrok i w czystej rzecznej wodzie cienki fluoro jest absolutnym minimum.

Bez przyponu stalowego. Klen nie ma kłów, fluorocarbon wystarcza.

Czytanie wody — sztuka łowienia klenia

Zanim zarzucisz, przeczytaj wodę. Trzy rzeczy, na które patrzysz:

Cień i światło. Klen zawsze w cieniu — pod krzakiem, pod mostem, pod nawisem brzegu. Jasna, nasłoneczniona woda to nie jego rewir. Patrząc na rzekę, automatycznie szukasz ciemnych plam.

Prąd. Klen stoi w wolniejszej wodzie obok szybkiego nurtu, nie w samym nurcie. Linia łączenia prądów, "szew" widoczny na powierzchni — to jego trasa łowiecka.

Struktura. Każda przeszkoda w wodzie (kamień, gałąź, korzeń) tworzy spokojną wodę za sobą. Tam jest klen.

Gdy znajdziesz miejsce spełniające wszystkie trzy kryteria (cień + spokojna woda obok prądu + struktura), prawdopodobieństwo klenia jest bardzo wysokie.

Podchodzenie do klenia — jak myśliwy

To największa różnica między łowieniem klenia a innych ryb. Z klenia trzeba podchodzić, nie wpadać.

Zasady:

1. Idziesz pod prąd. Klen patrzy zwykle z prądem, więc podchodząc pod prąd masz go za sobą — nie widzi cię.

2. Schylasz się. Wysoka sylwetka na tle nieba widoczna jest dla klenia z 10–15 metrów. Schyl się, ukucnij, czołgaj się w trawie jeśli musisz.

3. Używaj osłony. Krzaki, trzciny, wysoka trawa, drzewa — wszystko, co rozbije twoją sylwetkę.

4. Stań 3–5 metrów od wody, nie nad samym brzegiem. Ostatnie kroki ostrożnie, bez tupania (drgania niesie woda).

5. Pierwsze rzuty są najważniejsze. Klen reaguje na pierwsze 1–3 rzuty. Jak nie weźmie, odpłynie. Pierwszy rzut musi być precyzyjny — pod sam krzak, dokładnie tam, gdzie spodziewasz się ryby.

6. Nie wraca się. Jak klen się spłoszył (mignął ci pod nogami i odpłynął), miejsce jest spalone na minimum 30–60 minut. Idziesz dalej, wracasz wieczorem.

Werdykt

Klen to ryba dla wędkarzy, którzy lubią myśleć i obserwować. Nie złowisz go siedząc w jednym miejscu — musisz iść, czytać rzekę, podchodzić cicho. W zamian dostajesz wspaniałe, kontemplacyjne wędkarstwo w pięknych okolicznościach — leniwe popołudnia nad małą rzeczką, wieczorne sesje pod wierzbami, podchodzenie do kleni jak do dzikiego zwierza.

Mój największy klen miał 56 cm — wyszedł pod letnim wieczorem spod krzaka olchy nad małą rzeczką w lubelskim, na drugim rzucie mikrostickbaitem 65 mm. Pamiętam to lepiej niż większość szczupaków metrowych. Powodzenia nad wodą — i ciszej, ciszej.