Po co polaryzacja na łowisku

Kiedy zaczynałem spinning 15 lat temu, łowiłem bez okularów polaryzacyjnych. Po pierwszych testach „normalnych” okularów Polaroid za 30 zł i porównaniu z markowymi wędkarskimi za 150 zł odkryłem różnicę, której nie da się odzobaczyć. Polaryzacja to nie jest gadżet — to narzędzie, które pozwala widzieć ryby tam, gdzie inni widzą tylko taflę wody. Okoń przy brzegu, szczupak czający się pod nymphą, ławica klenia w nurcie — to wszystko widzisz tylko, gdy masz dobre okulary.

W tym rankingu jest 6 modeli do 300 zł — czyli sensowny budżet dla osób, które chcą sprzęt, który działa, ale nie zamierzają wydawać 800-1500 zł na Costa Del Mar czy Smith Optics. Każdy model miałem na nosie nad wodą (czasem wymieniłem do kolegi i miałem na noc tylko jeden model, ale te 6 znam z autopsji). Werdykt na końcu.

Co znaczy „dobre okulary polaryzacyjne wędkarskie”

Niezależnie od marki, dobre okulary wędkarskie spełniają 4 warunki:

1. Pełna polaryzacja (nie folder, nie warstwa zewnętrzna) — odcinają odblaski z wody w 99%. 2. Filtr UV400 — chroni oczy przed promieniami UVA i UVB. 3. Odpowiedni kolor soczewki do warunków (o tym za chwilę). 4. Wygodne oprawki — bo będziesz w nich 8 godzin pod słońcem.

Kolory soczewek w skrócie:

  • Brąz/bursztyn — uniwersał na słońce i lekkie zachmurzenie, świetnie podkreśla kontrast (najlepszy do widzenia ryb pod wodą).
  • Szary/grey — w pełnym słońcu, gdy chcesz najbardziej naturalne kolory.
  • Żółty/yellow — pochmurna pogoda, deszczowe dni, wcześnie rano lub późnym wieczorem.
  • Lustrzane/mirror — dodatkowa warstwa odbijająca, dla bardzo silnego słońca (lato w południe nad jeziorem).

1. Mikado Eye Catcher AMO-1018 — ok. 110 zł

Mikado robi cały arsenał okularów polaryzacyjnych w segmencie do 200 zł i Eye Catcher AMO-1018 to jeden z ich najpopularniejszych modeli. Klasyczne sportowe okulary, soczewka brązowa, oprawki z tworzywa Grilamid.

Plus: najtańsze sportowe okulary z porządną polaryzacją, soczewka brązowa wzorcowo uniwersalna, lekkie oprawki (24 g), dobre dopasowanie do większości twarzy, dostępność w każdym sklepie wędkarskim w Polsce.

Minus: soczewka z poliwęglanu (nie szkło) — szybciej się rysuje, mniej trwała na lata, oprawki mają „chińskie” wykończenie zawiasów (po roku-dwóch mogą się luzować), brak zapasowych soczewek lub etui w komplecie (musisz dokupić).

Do czego: start dla każdego początkującego, zapasowe okulary do plecaka, okazjonalne wyjazdy. Soczewka brązowa = uniwersał słońce + lekkie zachmurzenie.

2. Jaxon Polarized AK-OKX08AM — ok. 90 zł

Najtańsze w zestawieniu. Jaxon to polska marka z bardzo długą tradycją, ich okulary polaryzacyjne są w sklepach od dekad i mają swoich wiernych użytkowników.

Plus: najtańsze sensowne okulary polaryzacyjne, dobry kontrast soczewki brązowo-bursztynowej, dostępne dosłownie wszędzie (każdy sklep wędkarski w Polsce), proste oprawki sportowe.

Minus: oprawki sztywne (bez gumowych nakładek na zauszniki — ślizgają się przy pocie), soczewka delikatna, lekka „falka” w obrazie po bokach (efekt taniej polaryzacji), brak pełnego pokrycia bocznego (światło wpada).

Do czego: najtańsza opcja na start, zapasowe okulary „nie strach zgubić”, dla początkującego do testu czy w ogóle polaryzacja Mu się podoba.

3. DAM Effzett Pro Polarized — ok. 230 zł

DAM to niemiecka marka z bardzo dobrą renomą w segmencie do 300 zł. Effzett Pro to ich średniak — sportowe oprawki, soczewki TAC (Triacetate Cellulose) z dobrą polaryzacją, niemiecka jakość wykończenia.

Plus: świetna jakość polaryzacji (poziom 8/10 w testach względem premium), sportowe oprawki z gumowymi nakładkami na zauszniki (nie ślizgają się), pokrycie boczne dobre (mało światła wpada z boków), w komplecie etui twarde + ściereczka.

Minus: cena na granicy budżetu (230 zł), wzornictwo „klasyczne sportowe” (nie każdemu pasuje), brak wariantu z żółtą soczewką w standardowej dystrybucji.

Do czego: aktywne łowienie sportowe na cały sezon, spinning w słońcu, jeden z najlepszych wyborów w przedziale 200-300 zł.

4. Sportex Glasses Polarized — ok. 260 zł

Sportex to niemiecka marka znana głównie z wędek, ale ich linia akcesoriów ma w sobie kilka perełek — i okulary polaryzacyjne są jedną z nich. Sportex robi sprzęt skierowany do zawodowca, więc i okulary mają charakter „premium dla pracujących nad wodą”.

Plus: najwyższa jakość polaryzacji w zestawieniu (poziom 9/10), oprawki Grilamid TR-90 (lekkie, gięte, odporne na uderzenia), bardzo dobre pokrycie boczne, gumowe nakładki na zauszniki i nosek, w komplecie etui sztywne + miękkie + ściereczka + sznurek.

Minus: najwyższa cena w zestawieniu (260 zł), wzornictwo bardziej „turniejowe” (mocno sportowe, nie casual), brak wariantu polarchromicznego.

Do czego: sportowy spinning na sezon, wymagający użytkownicy, osoby, które łowią 30+ dni w roku i potrzebują sprzętu na lata.

5. Konger Okulary Polaryzacyjne (klasyczne) — ok. 130 zł

Konger od dawna ma w ofercie okulary polaryzacyjne w segmencie 100-180 zł i są to bardzo solidne propozycje za swoją cenę. Modeli mają kilka — ja testowałem klasyczny czarny ze soczewką szarą i wariant ze soczewką brązową.

Plus: dobra jakość polaryzacji za rozsądne pieniądze (poziom 7/10), oprawki z tworzywa z metalowymi zawiasami (trwałe), kilka wariantów kolorów soczewek dostępnych w jednej linii, w komplecie etui miękkie i ściereczka.

Minus: oprawki cięższe od konkurencji (29 g), wykończenie estetyczne proste, gumowe nakładki tylko na zausznikach (brak na nosie).

Do czego: uniwersalna opcja na start, lekkie podwyższenie standardu nad Mikado/Jaxonem, sprzęt na 2-3 sezony dla aktywnego wędkarza.

6. Saenger Specialist Polarized — ok. 200 zł

Saenger to niemiecka marka z silnymi korzeniami w segmencie spinningu i drobnego sprzętu pomocniczego. Ich okulary to dobry kompromis między ceną a jakością — solidne, sportowe, z dobrą polaryzacją.

Plus: świetna jakość polaryzacji (poziom 8/10), oprawki sportowe z dobrym pokryciem bocznym, gumowe nakładki na zauszniki, etui sztywne w komplecie, dostępne w kilku wariantach soczewek (brązowa, szara, żółta — żółta szczególnie polecam na pochmurne dni).

Minus: wzornictwo dość masywne (mniej eleganckie niż Sportex), nieco większe od standardu (osobom z drobną twarzą mogą się ślizgać), oprawki czarne błyszczące (rysują się z czasem).

Do czego: uniwersalna opcja w środkowej półce, dobra dla osób o większej twarzy, sprzęt na cały sezon spinningowy.

Tabela porównawcza

ModelCenaSoczewkaMateriałPolaryzacja
Mikado Eye Catcher110 złBrązowaPoliwęglan6/10
Jaxon Polarized90 złBrązowaPoliwęglan5/10
DAM Effzett Pro230 złBrązowa/SzaraTAC8/10
Sportex Glasses260 złBrązowa/SzaraTAC premium9/10
Konger130 złBrązowa/SzaraPoliwęglan7/10
Saenger Specialist200 złBrąz/Szara/ŻółtaTAC8/10

Werdykt — które dla kogo

Najtańsze sensowne: Jaxon Polarized (90 zł). Jeśli wahasz się, czy polaryzacja Ci się przyda — kup Jaxona, przetestuj sezon, potem ewentualnie kupisz coś lepszego.

Najlepszy stosunek cena/jakość: Konger (130 zł). Solidny średniak za rozsądne pieniądze, dobra opcja na 2-3 sezony aktywnego wędkarstwa.

Złoty środek do 250 zł: DAM Effzett Pro (230 zł). Niemiecka jakość, świetna polaryzacja, sportowe oprawki — moja rekomendacja dla większości aktywnych spinningistów.

Top w budżecie: Sportex Glasses (260 zł). Jeśli chcesz najlepszego z tej tabeli i nie żal Ci 260 zł — bierz Sportexa i miej sprzęt na 5+ sezonów.

Dla różnych warunków: Saenger Specialist (200 zł). Jeśli łowisz w różnych warunkach (słoneczne dni i pochmurne) — dostępność wariantu z żółtą soczewką ratuje wiele wypadów.

Praktyczne rady

1. Załóż sznurek do okularów (10-15 zł) — pierwsze utopione okulary boli najmocniej. Sportexy mają go w komplecie, do reszty musisz dokupić. 2. Etui twarde to obowiązek. Trzymanie okularów w plecaku „luzem” to gwarancja zarysowanych soczewek po sezonie. 3. Czyść okulary ściereczką, nie koszulką. Kurz + pot + bawełna = mikrorysy. 4. Jeśli nosisz dioptryczne — kup nakładki polaryzacyjne na okulary korekcyjne (Saenger, DAM mają takie warianty w ofercie po 80-130 zł). 5. Brązowa soczewka to uniwersał — jeśli kupujesz pierwsze okulary, kup brązowe. Szare i żółte to późniejsza specjalizacja.

No i ostatnia rada: wziąż okulary nawet w pochmurny dzień. Polaryzacja działa nie tylko w słońcu — odcina również odblaski z mokrego nieba i wody w deszczu, dzięki czemu widzisz w wodzie nawet 30-40 cm głębiej niż gołym okiem. Powodzenia nad wodą!